article-mas-dola

Masz doła? 10 nowych myśli, które go uleczą.

  1. Chwilowy spadek nastroju jest normalny – szczególnie, jeśli jesteś kobietą!

Każda z nas jest doskonałą maszyną bez ustanku produkującą substancje wybuchowe w postaci hormonów, których proporcje zmieniają się dosłownie każdego dnia. Dzisiaj jesteś w otchłani rozpaczy – jutro znowu będziesz na szczycie! Warto o tym pamiętać, więc zamiast poddawać się złym humorom…

 

  1. Przyjrzyj się zewnętrznym okolicznościom Twojego doła.

Kiedy złapie Cię chandra, Twoim pierwszym i naturalnym odruchem jest popłynąć na jej fali. Czujesz się beznadziejnie i w związku z tym uważasz, że jesteś beznadziejna. Tymczasem – mam co do tego absolutną pewność – jesteś w błędzie! Jeśli dobrze się zastanowisz, odkryjesz, że Twoim złym nastrojom ZAWSZE towarzyszą jakieś trzy inne rzeczy… i to one sprawiają, że czujesz się podle, a ponieważ…

 

  1. Myślisz emocjami, więc wydaje Ci się, że przyczyny smutku leżą w Tobie.

Cały świat Ci ciąży i nic nie układa się po Twojej myśli, więc zaczynasz automatycznie doszukiwać się winy w sobie. A kto szuka, ten znajduje – i nim się obejrzysz lądujesz w spirali, która gwałtownie i konsekwentnie ściąga Cię w dół. Myślisz o swojej wadze, stanie konta, nieudanej relacji sprzed pół roku, zamiast zastanowić się…

 

  1. Czy jesteś wyspana?

Zmęczona kobieta, to smutna kobieta. Jeśli od samego rana napędzasz się kawą, żeby dawać z siebie więcej niż masz do zaoferowania, to jest tylko kwestią czasu, kiedy Twoje ciało i dusza zaczną się buntować. Najlepiej od razu zaplanuj sobie dzień w łóżku, a zły humor pryśnie jak bańka mydlana.

 

  1. Czy dobrze się ostatnio odżywiałaś?

Warzywa, owoce i woda – to Twoi przyjaciele. Im więcej ich w Twojej diecie, tym więcej dobrej energii masz w zapasie. Zwróć uwagę, że w momencie, kiedy się nimi napychasz, podwójne lody smakują słodko, jednak już piętnaście minut później zaczyna Ci się robić niedobrze i coraz gorzej. Czy dzisiejszy dół nie jest po prostu wynikiem wczorajszego deseru?

 

  1. Czy zapewniasz sobie w życiu wystarczająco dużo rozrywki?

Jeśli ciągle tylko myślisz o innych i odmawiasz sobie tego co dla Ciebie ważne i fajne, to nic dziwnego, że w końcu odechciewa Ci się żyć. Przestań zajmować się cudzym bałaganem i zrób wreszcie coś dla siebie – nie da się nalać niczego z pustej filiżanki. Spacer na łonie natury, wyprawa do kina z przyjaciółką lub po prostu spokojny weekend z książką zamiast telefonu, czasem nic więcej nam nie potrzeba.

 

  1. Czy pamiętasz, że jesteś mądra, dobra, piękna i wspaniała?

Wiem, że lubisz sobie wmawiać co innego… Pamiętaj jednak, że biczując się w ten sposób tylko pogarszasz sytuację! We wszystkim co robisz starasz się najlepiej jak potrafisz – pomyśl teraz o przynajmniej jednej osobie, dla której jesteś właśnie taka: najpiękniejsza, najmądrzejsza, najlepsza – może warto popatrzeć na siebie jej oczyma? Twój…

 

  1. Perfekcjonizm to wróg dobrego humoru.

W życiu prawie nic nie wychodzi tak doskonale, jak to sobie wyobrażamy. Nie znaczy to jednak, że wychodzi źle – zacznij nagradzać się za podejmowane próby oraz małe zwycięstwa, a zobaczysz, że z czasem nauczysz się cenić i kochać siebie już za to, że wstałaś z łóżka! Pamiętaj: już sam fakt, że jesteś wystarcza. Jesteś wystarczająco dobra taka, jaka jesteś, a Twój jedyny błąd polega na tym, że tego nie dostrzegasz.

 

  1. Czasem dół jest znakiem, że trzeba coś gruntownie zmienić w Twoim życiu.

Jeśli tak jest w Twoim przypadku, nie jest to powodem do jeszcze większego smutku. Znajdź chwilę dla siebie i zastanów się co tak naprawdę Ci w życiu przeszkadza: czy jest to praca, której nie lubisz? Męczy Cię stanie w korkach? A może nie potrafisz porozumieć się z partnerem? Na wszystko znajdzie się rada. Podziękuj swojemu złemu humorowi za to, że podpowiada Ci, że przyszedł czas na zmiany.

 

  1. Nade wszystko pamiętaj: zły nastrój przemija tak, jak wszystko.

Kiedy już trwa, najlepiej zrobić sobie wolne od dźwigania na plecach całego świata – dzień spędzony na kanapie z kubkiem rumiankowej herbaty jest taką samą inwestycją w lepsze życie, jak to nowe szkolenie z marketingu, na które nie musisz przecież iść.

 

A jak już się wyśpisz i odpoczniesz, znowu możesz ruszyć na podbój świata i wprowadzić zmiany, które sprawią, że następny dół nieprędko Cię nawiedzi!

Polecane Artykuły